|
WELLNESS
Czym jest Wellness ?
Wiele osób sądzi, że ponieważ obecnie nie leżą w szpitalu
lub nie biorą wolnego dnia z powodu choroby, to czują się
dobrze.
Wellness jednak to o wiele więcej, jak tylko przeciwieństwo
bycia chorym, to uczucie całkowitego zdrowia we wszystkich
sferach.
Wellness oznacza posiadanie energii na zrobienie tego
wszystkiego, co się chce zrobić.
To oznacza budzić się czując się wspaniale, bez potrzeby
brania leków na początek dnia.
To oznacza zabawy z dziećmi bez zadyszki.
To także utrzymanie odpowiedniej wagi.
Wellness Industry– przemysłem zdrowia
Nazwa „wellness” pojawiła się dość nieoczekiwanie i została
zaakceptowana praktycznie na całym świecie. Trudno dzisiaj
znaleźć wolną domenę internetową, w skład której nie
wchodziłby wyraz wellness. Sprawcą tej niesamowitej i ciągle
wzrastającej popularności przemysłu wellness był Paul Zane
Pilzer, który nie tylko odkrył przed światem nowy przemysł,
ale aktywnie włączył się w proces społecznej edukacji w tym
zakresie.
Kim jest Paul Zane Pilzer ?
Jest on światowej sławy ekonomistą, multimilionerem w branży
oprogramowania komputerowego, autorem trzech świetnie
sprzedających się książek oraz naukowcem, doradcą
amerykańskich prezydentów i doskonałym mówcą. Pilzer
ukończył szkołę średnią zaledwie w 3 lata, otrzymał dyplom
MBA z Wharton w ciągu 15 miesięcy. W wieku 24 lat zaczął
odbywać staż profesorski w Nowym Jorku, gdzie spędził
następne 20 lat swojego życia. W wieku 22 lat został
najmłodszym pracownikiem wysokiego szczebla Citibank’u, a w
wieku 25 lat jego najmłodszym wiceprezesem. Pilzer zarobił
swój pierwszy milion dolarów zanim skończył 26 lat, a swoje
pierwsze 10 milionów dolarów przed ukończeniem 30 lat. Był
komentatorem w publicznym radiu krajowym oraz w CNN, doradcą
ekonomicznym w dwóch administracjach prezydenckich. Jest
autorem kilku słynnych książek, np.: Other People’s Money
(Simon & Schuster, 1989), Unlimited Wealth (Crown Publishers,
1990/1994) oraz God Wants You To Be Rich (Simon & Schuster,
1995/1997). W ostatniej książce, „The wellness revolution.
How to make a fortune in the next Trillion Industry” (John
Wiley & Sons,2002), Pilzer przedstawia nową branżę „wellness”,
przemysł, który wkrótce będzie zajmował następną 1/7 lub
„kolejny trylion” w naszej ekonomii – przemysł, w którym
powstaną kolejne fortuny nowego milenium.
Warto uzupełnić tę notkę biograficzną o ważne spostrzeżenie:
Na początku lat 80-tych Pilzer precyzyjnie przewidział
dynamiczny megatrend rozwojowy w branży komputerowej, która
na przestrzeni dekady osiągnęła dochód przekraczający
amerykański trylion, a europejski bilion dolarów. Ponadto
uwierzył we własną prognozę i zbił na niej fortunę. Jego
talent do długoterminowych prognoz zaowocował badaniami,
dzięki którym odkrył branżę wellness i wyznaczył jeszcze
szybsze tempo jej wzrostu. I tu także aktywnie włączył się w
nurt biznesu, występując na zjazdach niezależnych
dystrybutorów jednej z firm z branży wellness.
Branża wellness to „przemysł zdrowia”, który Pilzer odróżnia
od „przemysłu chorobowego” (tak bowiem określa on zarówno
konwencjonalną medycynę, jak i towarzyszącą jej farmację).
Przemysł chorobowy jest według niego reaktywny, gdyż
człowiek staje się jego klientem jedynie wtedy, gdy musi,
reagując na specyficzne warunki i sytuacje. Człowiek nie
chce być klientem szpitala. Tak więc przemysł chorobowy to
produkty i usługi dostarczane w reakcji na zaistniałą
chorobę, poczynając od powszechnych chorób sezonowych, na
chorobach nowotworowych kończąc. Produkty te i usługi
zmierzają do leczenia symptomów lub przyczyn chorób.
Przemysł zdrowia to przemysł aktywny. Ludzie chętnie zostają
klientami, aby uzyskać lepsze samopoczucie, zredukować
efekty starzenia się organizmu, zminimalizować ryzyko stania
się klientami przemysłu chorób. Produkty i usługi tego
przemysłu są aktywnie poszukiwane przez zdrowych ludzi,
którzy chcą czuć się jeszcze zdrowsi, sprawniejsi,
piękniejsi, młodsi i zabezpieczeni przed wszelkimi
chorobami.
Czegóż więc dostarcza branża wellness ?
* Formy aktywności fizycznej (kluby fitness, odnowa
biologiczna, aktywny wypoczynek itp.)
* Zdrową żywność.
* Suplementy i witaminy.
Dlaczego potrzebna jest aż rewolucja ?
Oficjalne statystyki obrazują systematycznie i coraz
szybciej pogarszający się stan zdrowia społeczeństwa
amerykańskiego. Gigantyczny wzrost liczby osób otyłych i z
nadwagą, będący efektem przemysłowego przetwarzania żywności
i pazernej działalności przemysłu fast food, to kolejna
przerażająca statystyka i wniosek niezależnych raportów
rządowych w USA. Bardzo szybki wzrost problemu otyłości
wśród dzieci, zachorowalności na przeróżne choroby
cywilizacyjne, to fatalna prognoza dla następnych generacji
i jednocześnie objaw bezsilności konwencjonalnej medycyny
wobec wyzwań cywilizacji, związanych ze stylem życia
współczesnego człowieka, który:
* już od 30 lat, ulegając reklamie, zjada zupki w proszku
lub z kubeczka, dania z mikrofalówki i coś z fast food-u,
sądząc, że się odżywia i zaprasza na ten posiłek swoje
dzieci, nazywając go np. „happy meal” – czyli „szczęśliwym
jedzonkiem”,
* podlegając coraz intensywniejszym stresom codziennych
zmagań o przetrwanie, znajduje ukojenie w ogromnej ilości
tabletek przeciwbólowych i antydepresyjnych, uspokojony
reklamą telewizyjną, że przez następnych 12 godzin nic go
nie będzie bolało,
* spożywa silnie przetworzoną żywność, wyprodukowaną z
przemysłowo uprawianych zbóż, warzyw i owoców oraz
przemysłowo hodowanych zwierząt, przyprawioną następnie
barwnikami, konserwantami, ulepszaczami i innymi odkryciami
współczesnej chemii oraz przygotowana do spożycia w sposób
pozbawiający ją istotnych składników odżywczych,
* nie ma czasu ani podstawowej wiedzy, jak osiągnąć zdrowy
styl życia.
Rewolucja daje już o sobie znać. USA nie po raz pierwszy
staje się prekursorem zmian, które wprowadzają następnie
kolejne państwa. Ostatnie zmiany w systemie ubezpieczeń
zdrowotnych w USA należy uznać za przełomowe (od 2003 r.
składka zdrowotna zostanie podzielona na wydatki związane z
usuwaniem skutków chorób oraz osobiste wydatki podatników na
profilaktykę zdrowia). Środki nie wydatkowane będzie można
kapitalizować na indywidualnych kontach jako „kapitał
zdrowia”.
Czy branża wellness jest zagrożeniem, czy może sojusznikiem
świata medycyny ?
Warto zwrócić uwagę na zapis ustawowy, mówiący o obowiązkach
lekarza, który występuje w ustawodawstwie wielu krajów
świata, w tym w Polsce. W Artykule 4. Ustawy o Zawodzie
Lekarza czytamy: (cyt.): „Lekarz ma obowiązek wykonywać swój
zawód zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej,
dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania,
rozpoznawania i leczenia chorób”.
Branża wellness jest :
* komplementarnym i naturalnym uzupełnieniem konwencjonalnej
medycyny,
* nieuchronnym megatrendem rozwojowym, wobec którego lekarze
powinni przyjąć aktywną po stawę,
* nowym niesamowitym źródłem dochodów dla przedsiębiorców,
* konsekwentną kontynuacją procesu oczyszczania środowiska
naturalnego – „od ekologii środowiska do ekologii człowieka,
wyrażonej w profilaktyce zdrowia psychicznego i fizycznego”.
Słuszne jest stwierdzenie, że branża wellness jest
naturalnym sojusznikiem medycyny konwencjonalnej, przynosząc
rozwiązania, które są niezwykle potrzebne właśnie teraz, w
dobie cywilizacji technicznej i informacyjnej i których od
wieków poszukiwali lekarze. Branża wellness jest współczesną
odpowiedzią na marzenie wielkich lekarzy, myślicieli i
naukowców, wierzących, że ludzka mądrość doprowadzi do
efektywnego wykorzystania żywności jako środka służącego
zdrowiu. „Jesteś tym, co jesz.” „Pożywienie będzie twoim
lekarstwem.” – to stwierdzenia padające także z ust twórców
medycyny współczesnej. |