|
PLAN
CZTERDZIESTOLETNI – ILUZJA BEZPIECZEŃSTWA
Wszyscy żyjemy w schemacie
planu czterdziestoletniego, stworzonego w sposób systemowy
już przez Bismarka. Plan czterdziestoletni obejmuje trzy
etapy naszego życia:
- edukację do 25 roku życia
- aktywność zawodową przez
okres 40 lat
- emeryturę
W ówczesnych czasach, z powodu
niedostatecznej opieki zdrowotnej, ludzie średnio dożywali
60 – 65 roku życia. Płacone przez całe życie zawodowe
składki – na iluzoryczne zabezpieczenie starości, poprzez
świadczenia emerytalne, w praktyce były źródłem rozwoju
infrastruktury Państwa – poprzez przeznaczenie środków
emerytalnych, na: przemysł zbrojeniowy, komunikację
(kolejnictwo, drogi) szkolnictwo, przyczyniając się do jego
dynamicznego rozwoju. Powyższy system opieki emerytalnej
Państwa, zaczął się chwiać, po pierwszej wojnie światowej, z
powodu zmniejszonej ilości rąk do pracy. Coraz bardziej
wykoślawiając się w swej formie działania, system emerytalny
dostał zapaści w latach 30. Druga wojna światowa,
przyczyniła się do wzrostu wyżu demograficznego, który stał
się ponownie, kołem napędowym wielu gospodarek światowych.
Obecnie wyż demograficzny przemija i poszczególne Państwa,
mają problemy ze świadczeniem emerytur. Stąd też, coraz
częściej słyszy się nawoływania polityków, do samodzielnego
zabezpieczania emerytury. Popatrzmy teraz, na nasze życie w
kontekście planu czterdziestoletniego. Naszym obowiązkiem
jest okres edukacji, do dwudziestego piątego roku życia. Tu
nasuwa się hasło wiecznie żywe: „studenci, naukę pobieracie
prawie za darmo, ale i pracować będziecie prawie za darmo.”
Po okresie edukacji, rozpoczynamy życie zawodowe. Uradowani
pierwszą pracą, pełni entuzjazmu, nie szczędząc sił –
zaczynamy wyniszczającą nas pracę, płacąc jednocześnie
składkę emerytalną. W tym samo zadowoleniu, zapominamy o
tym, że poznajemy początek naszego działania ale nie znamy
końca. Niechciałbym, aby czytelnik, po zapoznaniu się z
całokształtem tematu, mylnie zinterpretował mój stosunek do
pracy, który jawi się następująco: - praca jest nam
potrzebna, ale ma stanowić trampolinę do niezależności
finansowej i lepszego życia. A zatem, jeśli nawet doceniają
Cię w pracy, otrzymasz nagrodę, to po to tylko, aby jeszcze
z większym oślim uporem, eksploatować swoje siły. A co
myślisz o awansie? Jak spojrzysz do góry, po hierarchii
awansu, to zobaczysz nad sobą tłuste tyłki, które piastują
swoje stanowiska. A tak na dobrą sprawę, to jaką masz szansę
na awans: jeśli ktoś odejdzie na emeryturę, odejdzie z
pracy, rozchoruje się, albo komuś podłożą tzw. świnię. A
nawet osiągając jakiś awans, podwyżkę czy uznanie to i tak
po 45 roku życia, firma zwolni Cię, uzasadniając powód:
redukcją etatów lub reorganizacją, nie piszą o bankructwie
firmy czy upadłości. Firma zwolni Cię przede wszystkim
dlatego, że będziesz wchodzić w okres ochronny
przedemerytalny, a żadna firma, nie chce płacić świadczenia
z tym związane, obciążać się finansowo, stając się mało
konkurencyjną na rynku. Zrzuca ten ciężar świadczeń, na
barki społeczne, co za tym idzie – rząd zwiększa podatki. W
dzisiejszych warunkach, oprócz wynagrodzenia, które
otrzymujesz, firma jest obciążona prawie 50% opłatami
dodatkowymi, za Ciebie. Tak więc po 45 roku życia, stracisz
pracę, zasilisz szeregi bezrobotnych, oczekujących na pracę
w biurze pośrednictwa pracy, a na Twoje miejsce, zostanie
przyjęty: młody, pełen entuzjazmu pracownik. A Tobie
wyeksploatowanie, rozgoryczenie, znerwicowanie i lęk o pracę
jakiego doznasz, będzie kładło się cieniem, na Twoje
działanie. Jeśli będziesz jeszcze mieć trochę samozaparcia i
motywacji, będziesz jedynym żywicielem rodziny i będzie ci
dopisywać zdrowie – to będziesz przechodzić różnego rodzaju
przeszkolenia, wynikające z aktualnych potrzeb rynku pracy,
przez okres co najmniej 10 – 15 lat, aby dotrzeć do
upragnionego wieku emerytalnego i upragnionej emerytury.
Szczęście Twoje, być może nie będzie pełne, ponieważ
pracownik naliczający emeryturę, doszuka się w Twoich
dokumentach braku ciągłości pracy, chociaż by o jeden dzień,
który może wynikać z Twojej prośby, o urlop okolicznościowy
(na własne żądanie). Otrzymasz wtedy w majestacie prawa,
najniższą emeryturę, za Twój 40 – letni okres pracy. Z
powodu zapaści demograficznej społeczeństwa już słychać
nawoływania polityków, do wydłużenia czasookresu pracy, o 5
lat dla kobiet i mężczyzn, nie mówiąc o samodzielnym,
dodatkowym ubezpieczeniu się emerytalnym i dodatkowo
oszczędzaniu na poczet przyszłej emerytury. Osoby bardziej
zapobiegliwe zaczną oszczędzać od początku zatrudnienia. Dla
pobieżnego zobrazowania tematu, powiedzmy, że zarabiasz 2000
zł – wiodąc oszczędne i skromne życie, uczęszczając raz w
miesiącu do McDonald`a, kupując raz na kilka miesięcy
potrzebne dla Ciebie ubrania czy dla dzieci – zaoszczędzisz
100 zł miesięcznie. Przez okres 40 lat, wraz z odsetkami,
nie licząc inflacji, zgromadzisz kwotę 482.400 zł. Powiedzmy
że będziesz cieszyć się życiem, na emeryturze jeszcze przez
20 – 25 lat. Już dziś wiadomo, że świadczenia emerytalne,
będą wynosić maksymalnie 50 % zarabianej pensji, a zatem,
aby wieść dalej życie na tym samym przeciętnym poziome,
trzeba będzie dołożyć do otrzymanej emerytury, min 2000 zł,
z uzbieranej kwoty, z uwagi również na inflacje. Czy
będziesz w stanie dodatkowo dorabiać, będąc na emeryturze?
Kto Cię przyjmie do pracy? Tak jawić się będzie Twoja
przyjemna i szczęśliwa jesień życia. Tak naprawdę z powodu
na zapaść demograficzną oraz zachwianie rynku finansowego,
którego owocem jest zubożenie milionów ludzi,
oszczędzających w bankach - w kręgach ekonomicznych i
biznesowych coraz częściej mówi się, o zmianie formy
zatrudnienia pracowników. Do 2025 roku, klasyczna forma
zatrudnienia, nie będzie miała miejsca. Zastąpi ją, nowa
forma umowy zatrudnienia: o dzieło lub zlecenie, odnawiana
co 12 miesięcy. W efekcie takiej formy zatrudnienia, gdzie
każdy zatrudniony będzie sam opłacał ubezpieczenie, składkę
emerytalną i podatki od zarobionej kwoty – era stabilnej
pracy i emerytury, jaką mieli dziadkowie i rodzice,
przechodzi do lamusa. W bardzo telegraficznym skrócie,
przedstawiona powyższa informacja, jest elementem
informacyjnym, który stanowi aktualną informację tego – co
nas czeka. W życiu najważniejszy jest rozsądek. Wiedza
wzmacnia rozsądek. Jeżeli uważasz, że powyższa informacja
Ciebie nie dotyczy, bo masz: dobrą pracę, wykształcenie,
stanowisko, pracujesz w renomowanej firmie – to gratuluje
dobrego samopoczucia. Nasza pomocna dłoń wiedzy, nie jest
dla wszystkich: nie jest dla nieudaczników, pesymistów,
malkontentów – jest natomiast dla tych wszystkich, którzy
chcą wiedzieć więcej niż wiedzą inni i wykorzystać zdobytą
wiedzę w działaniach, dla własnych korzyści.
Decyzja należy do Ciebie.

Aha, nie zapomnij o przyszłości
swoich dzieci.
|