|
WAŻNE ARTYKUŁY
NIEŻYWI LEKARZE NIE KŁAMIĄ!!!
Artykuł dr Joel Wolles nominowanego w 1991 roku do Nagrody
Nobla w dziedzinie medycyny
Tym wszystkim, którzy urodzili się lub mieszkali przez
dłuższy czas na farmie muszę powiedzieć, że jesteście ludźmi
mojego pokroju. Ja właśnie urodziłem się i wychowałem na
farmie. Moi rodzice prowadzili hodowlę bydła rzeźnego. Jak
wiecie zapewne, by móc zarobić na hodowli, należy produkować
własną żywność. W związku z tym uprawiali kukurydzę i soję.
Raz w tygodniu przyjeżdżał do nas na farmę specjalny
samochód z urządzeniem, które rozdrabniało siano, kukurydzę
i fasolkę. Do tego dodawaliśmy odpowiednią dawkę witamin i
minerałów i dopiero taką mieszanką przez okres 6 miesięcy
karmiliśmy nasze bydło, a następnie sprzedawaliśmy je do
rzeźni. Ciągle zastanawiało mnie wtedy, dlaczego bydło,
które karmione jest wyłącznie naturalną paszą, dostaje
suplementy witaminy i minerały, a ludzie nie. Kiedy
zapytałem o to mojego ojca otrzymałem wielce naukową
odpowiedź: -Nie gadaj tyle, tylko bierz się do roboty.
Pytanie to jednak nie dawało mi spokoju. Po ukończeniu
szkoły średniej poszedłem na uniwersytet i skończyłem
specjalizację żywienia zwierząt. Na weterynarii, znalazłem
wreszcie odpowiedź na moje pytanie.
- To proste. Rolnicy nie mają dodatkowych specjalnych
ubezpieczeń medycznych dla zwierząt i nie stać ich na
kosztowne leczenie i operacje. Stosują więc niezwykle tani,
prosty i skuteczny zabieg. Mianowicie podają zwierzętom
odpowiednie suplementy. Dowiedziałem się, że podając
witaminy i minerały zapobiegamy ewentualnym chorobom
hodowlanych.
Po skończeniu weterynarii pracowałem w Afryce przy leczeniu
różnych zwierząt, również tych wielkich, jak słonie, żyrafy
i nosorożce. Po dwóch latach takiej pracy, otrzymałem
telegram z St.Luise z zapytaniem, czy nie chciałbym pracować
jako weterynarza w tamtejszym ZOO. Otrzymało ono bowiem 4,5
miliona dolarów, od rządu na przeprowadzenie specjalnych
badań na zwierzętach, które zdechły w sposób naturalny.
Chodziło o to, aby odkryć przyczynę ich śmierci.
Przyjąłem tę posadę i zacząłem pracować w różnych ogrodach
zoologicznych w USA. W swoich badaniach miałem zwracać
szczególną uwagę na zwierzęta, które były wyczulone na
zmiany zachodzące w środowisku naturalnym. W latach 50
dopiero zaczęliśmy się uczyć o wpływie zanieczyszczonego
środowiska na organizmy żywe.
W ciągu 12 lat przeprowadziłem 17,5 tysiąca sekcji zwierząt
450 różnych gatunków, a także uczestniczyłem w sekcjach
ponad 3 tysięcy ludzi żyjących wcześniej w okolicach
interesujących mnie ogrodów zoologicznych. Dzięki tym
badaniom dokonałem odkrycia, że wszystkie zwierzęta i
wszyscy ludzie, którzy umarli w naturalny sposób, umarli z
braku podstawowych składników odżywczych, jakimi są witaminy
i minerały. Pomimo że napisałem na ten temat wiele rozpraw
naukowych oraz książkę, oraz referowałem ten temat na wielu
spotkaniach, nie mogłem wzbudzić należnego zainteresowania i
właściwych w tym względzie reakcji. W latach 50 nikt nie
ekscytował się sprawami żywienia. Zrozumiałem wtedy, że
powinienem zostać lekarzem, aby wiedzę uzyskaną przy
leczeniu zwierząt móc wykorzystać do właściwego leczenia
ludzi. Ukończyłem więc studia medyczne i przystąpiłem do
pracy jako lekarz. Pracowałem w tym zawodzie przez 12 lat.
Dzisiaj chcę państwu opowiedzieć, w jaki sposób zastosowałem
prawidłowe żywienie do leczenia pacjentów, a przede
wszystkim do zapobiegania chorobom. Jeśli z tego co
przeczytacie, weźmiecie choćby tylko w 10%, to zaoszczędzi
Warn to mnóstwa problemów, bólu i pieniędzy, co wiąże się z
chorobami i ich leczeniem. Będziecie mogli korzystać z
życiowego potencjału przez drugie lata, ciesząc się dobrym
zdrowiem i kondycją.
Genetyczny potencjał życia człowieka wynosi bowiem od 120 do
140 lat. Obecnie żyje pięć grup ludzi, gdzie średnia życia
wynosi 120-140 lat. Jedną z takich grup są narody Tybetu i
Zachodnich Chin. Inni żyją w Pakistanie, Gruzji i
Azerbejdżanie. W 1973 r. Nationale Geografie poświęcił cały
numer pisma długowiecznym. Jest ich około 35, w tym dwunastu
z Azerbejdżanu. Mieszka tam m.in. kobieta, która ma 136 lat.
Na zdjęciu siedzi ona z wielkim kubańskim cygarem i szklanką
wódki, a wokół niej tańczą dzieci, które mają 110-120 lat.
Ta kobieta nie leży w przytułku dla starców, nie musi płacić
za opiekę nad nią, jest pełna energii i radości. Inne ze
zdjęć pokazało Armeńczyka zbierającego tytoń na polu. Miał
on wtedy 167 lat i był wtedy najstarszym człowiekiem na
świecie. W południowym Peru, nad jeziorem Titicacą, żyje
plemię indiańskie o takiej samej nazwie. Średnia długość
życia wynosi u nich 120-140 lat.
W maju 1995 roku najstarszą osobą w USA była Margaret Smyth,
która umarła w wieku 115 lat. Okazało się, że przyczyną jej
śmierci było niewłaściwe odżywianie się, czyli brak
odpowiednich składników w dostarczanym organizmowi pokarmie,
a szczególnie wapnia. Doprowadziło to do osłabienia kości i
w rezultacie złamania nogi. Poza tym podążyły inne choroby.
Córka zmarłej powiedziała, że matka przed śmiercią miała
chorobę łaknienia, podobnie jak kobiety w ciąży, tzw.
zachcianki.
Wódz ludów Nigerii miał 126 lat. Jedna z jego licznych żon
opowiadała, że w tym wieku miał wszystkie swoje własne zęby.
Można przypuszczać, że inne narządy też miał na swoim
miejscu i też sprawne. Inny człowiek w Syrii umarł w wieku
136 lat. On też znalazł się w Księdze Rekordów Guinnessa.
Ale nie z powodu długowieczności, lecz dlatego, że ożenił
się ponownie w wieku stu pięciu lat i potem spłodził jeszcze
dziewięcioro dzieci.
W listopadzie 1993 roku wyszła na powierzchnię grupa ludzi,
która spędziła dwa lata pod ziemią w odpowiednio
przygotowanych warunkach sanitarnych oraz w zakresie tlenu,
oświetlenia i pożywienia. Trzy małżeństwa biorące udział w
eksperymencie zostały następnie poddane wszelkim możliwym
badaniom na uniwersytecie w Kalifornii które wykazały, że
gdyby nadal odżywiali się w ten sposób i przebywali w tak
zdrowym środowisku, mogliby dożyć 160 lat. Obecnie średnia
długość życia Amerykanów wynosi 75,5 roku, w tym lekarzy
tylko 57 lat. Z tego można wyciągnąć prosty wniosek, że
jeśli ktoś chce żyć przeciętnie 20 lat dłużej, niech
podaruje sobie studia medyczne i zawód lekarza.
Jeżeli chcecie dożyć 120-140 lat, są tylko dwie podstawowe
rzeczy, które musicie zrobić:
Po pierwsze chronić się przed wypadkiem, nadmiernym piciem i
paleniem, przed rosyjską ruletką oraz przed lekarzami. Tak,
do tej wielkiej grupy niebezpiecznych rzeczy zaliczam
również wizyty u lekarzy.
To bardzo mocne oświadczenie pragnę podeprzeć raportem grupy
ludzi ze stycznia z 1993 roku, w którym ogłoszono wyniki
specjalnych badań prowadzonych przez trzy lata w szpitalach
amerykańskich nad przyczynami zgonów pacjentów. Pozwolę
sobie zacytować fragment tego raportu: „...300 tysięcy ludzi
było rocznie mordowanych w szpitalach amerykańskich, z
powodu źle wykonywanej pracy lekarzy...". Raport nie
twierdzi, że zgony były przypadkowe, że ktoś się gdzieś
przewrócił, udusił itp. Nie twierdzi, że były one wynikiem
zaniedbania bezpieczeństwa. Podaje jednoznacznie: „ Było
mordowanych ". Jeśli oni używają słowa mordowani, to
rozumieją to dosłownie. W tym są np. te przypadki, kiedy
lekarz pomylił przecinki, umieścił niewłaściwą dawkę
lekarstwa lub w ogóle podał złe lekarstwo, postawił złą
diagnozę itd. Raport oświadcza jednoznacznie - 300 tysięcy
ludzi zostało zamordowanych. Jeśli porównamy to z liczbą
tych, którzy zginęli w czasie wojny wietnamskiej, gdzie
strzelano, bombardowano, używano napalmu, liczba będzie
przerażać jeszcze bardziej. W ciągu 10 lat wojny w Wietnamie
zginęło 56 tysięcy ludzi, czyli rocznie ginęło przeciętnie
5600. I wtedy tysiące ludzi demonstrowało przeciwko wojnie.
Dziś 300 tysięcy jest mordowanych, jak orzeka raport i
przyjmujemy to jako normalne. Nikt nie protestuje przeciwko
temu. Nikt nie urządza demonstracji. Nikt nie wznosi haseł,
nie taszczy transparentów z napisami: - Boże chroń nas przed
lekarzami i współczesną medycyną.
Drugą sprawą jest robienie rzeczy pozytywnych. Zaliczam do
nich przede wszystkim dostarczanie organizmowi odpowiednich
suplementów, witamin i minerałów.
Nasz organizm potrzebuje dziennie 90 składników odżywczych,
które powinien pobierać z codziennego pożywienia. W tym
powinno się znajdować: 60 minerałów, 16 witamin, 12
podstawowych aminokwasów i 3 podstawowe tłuszcze. Dłuższy
niedobór któregoś z tych składników może prowadzić do
różnego typu chorób. Nie wszystkie z nich, pożywienie
dostarcza organizmowi w optymalnych ilościach.
W trakcie studiów i później, w trakcie wielu badań, pytałem
ludzi, czy zażywają jakieś witaminy. Wielu zapytanych
odpowiadało, że tylko witaminę C. Innych najczęściej nie
znali. Sprawą prawidłowego odżywiania nie interesują się
lekarze, zajęci leczeniem chorób wywołanych często
niedoborem witamin i minerałów. Na co dzień, zajmują się tym
reklamy w środkach masowego przekazu, które karmią nas
najczęściej zwykłym śmieciem lub wręcz truciznami.
6 kwietnia 1992 roku w miesięczniku Time ukazał się artykuł
zatytułowany „Potęga witamin". Przedstawione zostały w nim
najnowsze badania naukowe, które wykazują potężny wpływ
witamin, jeśli chodzi o zapobieganie chorobom serca,
nowotworom oraz szybkiemu starzeniu się. Jest tam aż sześć
stron poświęconych temu tematowi, i wśród nich, tylko jedna
negatywna wypowiedz lekarza, którego autor tekstu zapytał,
co sądzi o wypełnianiu naszej diety witaminami i minerałami.
Odpowiedz brzmiała: „...branie dodatkowo witamin i minerałów
nie robi nic dobrego dla Twojego organizmu...". Wszystkie
potrzebne składniki możemy pozyskać z normalnego pożywienia.
Jeśli będziemy je przyjmować dodatkowo, będziemy mieli tylko
droższy mocz. Ludzie z Missouri powiedzieliby po prostu:
„Nie ma potrzeby sikać dolarami". Czy ta wypowiedź jest
prawdziwa? Muszę wam powiedzieć, że po tych moich 17,5
tysiącach sekcji na zwłokach zwierząt i ludzi, osobiście
jestem gotów każdego dnia wysikiwać pół, czy dolara
dziennie, gdyż jest to i tak najtańsze ubezpieczenie, jakie
można sobie wyobrazić.
Jeśli nie zainwestujesz w swoje zdrowie i zdrowie naszych
bliskich, będziecie musieli wydać duże pieniądze na leczenie
siebie i swojej rodziny u lekarzy takich, jak cytowany
powyżej.
Jednocześnie obok nas żyją ludzie do 120-140 lat, a my ich
nie zauważamy i nie pytamy o receptę na długowieczność. Kto
powinien być dla ciebie autorytetem ? Krótko żyjący lekarz,
czy 140-latek cieszący się dobrym zdrowiem i kondycją?
Wiele chorób i zaburzeń w pracy organizmu spowodowanych jest
niedoborem miedzi. Np. siwienie włosów, powstawanie
zmarszczek, .obwisła skóra, rozszerzenie żył, które prowadzi
często do zgonu. W wielu przypadkach można rozwiązać czasowo
te problemy idąc na operację plastyczną, ale czy nie jest o
wiele taniej i bezpieczniej zażywać suplementy zawierające
miedź.
Warto jest zadbać o swoje serce, którego wymiana kosztuje
750 tysięcy dolarów. Jeśli go nie zabezpieczysz, bo nie
chcesz mieć drogiego moczu, może czekać cię przygoda za cenę
życia.
Rolnicy dobrze znają chorobę łaknienia. Objawia się ona
bowiem u zwierząt bardzo często. Np. krowy oddając mleko
pozbawiają się dużych ilości wapnia i magnezu, i liżą wtedy
ziemię, kamienie, mury obory wybielone wapnem. Dobry rolnik
wie, że należy podać im wtedy dodatkowo minerały, bo jeśli
tego nie uczyni to musi liczyć się z budową nowej obory. U
ludzi widzimy tę chorobę równie często. Choroba łaknienia
czegoś z powodu niedoboru pewnych substancji w organizmie
widoczna jest szczególnie u kobiet w ciąży. Potrafią one np.
zbudzić się w środku nocy i ku zdziwieniu męża wysłać go do
nocnego sklepu po lody śmietankowe. Brakuje im wtedy
składników mineralnych, pobieranych z ich organizmu, przez
organizm dziecka. Niejednokrotnie można zaobserwować dziecko
zjadające ziemię lub tynk ze ścian. Nie jest ono psychicznie
chore, lecz po prostu odczuwa niedobór minerałów.
Jeśli zobaczycie u siebie tzw. kwitnienie paznokci lub plamy
na skórze to otrzymaliście sygnał, że wasz organizm
potrzebuje selenu. Nie czekajcie na atak serca, ale
zaaplikujcie sobie jego dodatkową dawkę. Po 3-4 miesiącach
plamy znikną i oddalicie od siebie groźbę ataku serca.
Przyczyną zwiększonego poziomu cukru we krwi jest niedobór
wanadu i. chromu. Kiedy te braki pogłębiają się, stajemy w
obliczu zachorowania na cukrzycę.
Oznaką braku cynku jest łysienie. Pogłębianie się tych
braków prowadzi do utraty słuchu. Pierwszymi oznakami braku
cynku jest utrata poczucia zapachu i smaku.
Aby dostarczyć organizmowi potrzebnych składników
musielibyśmy spożywać żywność z odpowiednio czystych
ekologicznie plantacji i zjadać je w wielkich ilościach.
Codziennie musielibyśmy spożywać kilka kilogramów mieszanki
składającej się z 15-20 różnych roślin, owoców, produktów
zbożowych i białka. W praktyce jest to wręcz niemożliwe.
Niektórzy myślą, że jeśli zjedli paczkę chipsów
ziemniaczanych, lub torebkę popcornu, to zjedli warzywa.
Teoretycznie jest możliwe, aby wszystkie potrzebne nam
dodatki, otrzymywać z naszego codziennego pokarmu. W
praktyce jest inaczej. Jeśli twoje życie ma dla ciebie taką
wartość jak moje dla mnie, to powinieneś się upewnić, czy
pobierasz z pożywienia to wszystko, co jest potrzebne
twojemu organizmowi, i czym prędzej uzupełnić dietę
suplementami: witaminami i minerałami w tabletkach.
Gwarantuje! Gwarantuje, że nie będziecie żyli do 120 czy 140
lat pozostając ciągle w dobrej kondycji, jeśli nie będziecie
spożywać odpowiednich ilości i jakości dodatków spożywczych.
Obecnie mamy tragiczna sytuacje jeśli chodzi o minerały.
Witaminy są wytwarzane przez rośliny, minerały -niestety,
nie. Pobierane są one przez rośliny z gleb i wód. Bardzo
często jednak ich tam nie ma, bowiem gleby są wyjałowione,
zanieczyszczone ołowiem, innymi metalami ciężkimi i
radioaktywnymi.
W USA jest bardzo uboga, wręcz pozbawiona minerałów. Tak,
niestety, dzieje się na całym świecie. Czy sytuacja od 1936
roku poprawiła się? Raczej nie. Wręcz przeciwnie. Podczas
sztucznego nawożenia dostarczamy glebie tylko trzy
podstawowe składniki: azot, fosfor i potas. Są to składniki
potrzebne do wzrostu roślin, co jest szczególnie ważne dla
rolników, gdyż żaden rolnik nie zarabia na zawartości
witamin w swoich plonach, lecz na ich ilości. Wystarczy 5-10
lat aby przy braku odpowiedniego nawożenia całkowicie
wyjałowić glebę z wszystkich znajdujących się tam
składników. Jeśli z gleby wyciąga się 60 składników a
dostarcza tylko trzy, to ten bilans jest całkowicie
zachwiany. Możesz to porównać z twoim kontem w banku.
Pomyśl, co stanie się, jeśli będziesz z niego więcej
wyciągał niż wkładał. Musimy zatem uzupełniać nasze
pożywienie witaminami i minerałami spożywanymi w innej
postaci. Dawniej ludzka dieta bazowała tylko na płodach
ziemi, której nie nawożono sztucznymi nawozami. Robiła to za
nich natura. Ludzie żyli wśród wielkich rzek, nawadniali swe
pola wodami spływającymi z gór. Starożytni modlili się nie
tylko o deszcz, ale i o powódź, gdyż dzięki temu gleba była
wzbogacana minerałami.
W dalszej części pragnę państwu uświadomić jakie
spustoszenie w organizmie powoduje niedobór minerałów. Brak
wapnia może spowodować, czy choćby mieć wpływ na powstawanie
aż 140 chorób. Jedną z nich jest reumatyzm. Reumatyzm jest
na 10 miejscu wśród chorób powodujących śmierć w USA. W
bardzo ciężkich przypadkach wymieniane są pacjentom stawy.
Zabieg ten kosztuje a Ameryce około 35 tysięcy dolarów.
Ludzie boją się śmierci, więc gotowi są płacić ogromne sumy
za leczenie.
Będziecie spłacać domy, mercedesy, wakacje swoich lekarzy i
firm ubezpieczeniowych. Bierzcie przy tym pod uwagę, że z
tych pieniędzy ani jeden cent nie pójdzie na badania, lecz
wszystkie do prywatnych kieszeni. Owszem, władzę każdego
kraju wydają dużą ilość pieniądze na badania medyczne, ale
idą one z budżetu, który zasilany jest przecież naszymi
podatkami. Rząd amerykański wydaje obecnie około 1,3 biliona
dolarów rocznie na badania zdrowotne. Przy okazji chcemy Was
uświadomić, że gdybyście tych samych ubezpieczeń i systemu
medycznego używali dla zwierząt, to jeden hamburger
kosztowałby 250 dolarów. Gdyby natomiast odwrócić tę sprawę,
to wtedy miesięczne ubezpieczenie na pięcioosobową rodziny
kosztowałoby tylko 10 dolarów. Poprzez system ubezpieczeń
medycznych, bardzo dużo agentów ubezpieczeniowych i lekarzy
uczyniliśmy bardzo bogatymi ludźmi. To jest dług, który oni
powinni kiedyś nam spłacić. Może powinni zrobić to, co
producenci samochodów robią w stosunku do właścicieli
samochodów i samych aut. Zdarzało się kilkakrotnie, że firmy
samochodowe ściągały z całego kraju sprzedaną partię aut,
gdyż odkryto w nich poważną usterkę. Tak było np. z Fordem,
który kilka lat temu umożliwił pełną przebudowę, naprawę lub
zwrot samochodu Pinto, bowiem wypuszczono je z istotną wadą.
Tu zabija się 300 tysięcy ludzi rocznie i nie słyszymy nawet
słowa - Przepraszam.
Wielu lekarzy powinno wezwać swoich pacjentów i naprawić to,
co zepsuli. W zasadzie powinni wezwać tych, których leczyli
z wrzodów żołądka. Prawdopodobnie wszyscy albo prawie
wszyscy ludzie, w tym również lekarze, twierdzą, że głównym
powodem chorób wrzodowych jest stres. Weterynarze już 50 lat
temu wiedzieli, że wrzody są wywołane bakterią znaną dobrze
specjalistom. Rolników nie stać na kosztowne leczenie
zwierząt hodowlanych, kosztowne operacje i dlatego swoje
bydło i trzodę leczą i chronią zupełnie inaczej, a przy tym
znacznie taniej i skuteczniej. Weterynarze już dawno
wiedzieli, że wrzody żołądka są leczone szczątkowymi
ilościami minerałów, z dodatkiem odpowiedniego antybiotyku.
Takie lekarstwo leczy wrzody natychmiast. Leczenie wrzodów
żołądka świni kosztuje dzięki temu 5 dolarów, a nie setki
czy tysiące, jak u ludzi. W 1974 roku Amerykański Instytut
Zdrowia podał oficjalnie, że wrzody żołądka nie są
wywoływane stresem, lecz bakterią, dokładnie tą samą, która
już dawno była leczona u zwierząt. Podano również, że mogą
być leczone przy pomocy takiego samego lekarstwa. Można się
więc wyleczyć za 5 dolarów, albo pójść na bardzo drogą
operację.
Jedną z chorób powodujących dużą liczbę zgonów u ludzi jest
obecnie rak. Łącznie z rachunkiem za leczenie raka, lekarze
powinni dawać Warn kopię artykułów na temat nowotworów. We
wrześniu 1993 r. Nationale Country Instititute prowadził,
wraz z Uniwersytetem w Harvardzie, badania nad problemem
nowotworów. Dzięki nim odnaleziono sposób odżywiania się,
który zapobiega tej chorobie. Obiektem badań NCI i
Uniwersytetu Harwardzkiego były rejony Chin, w których
odnotowano szczególną zachorowalność na nowotwory. Do badań
przystąpiło 29 tysięcy ludzi. Podawano im przez pięć lat
różnego typu witaminy i minerały, sprawdzając wpływ tych
suplementów na stan ich zdrowia. Pacjentom tym podawano
dawki dwa razy większe, niż są przewidziane dziennie dla
człowieka. W grupie która zażywała witaminy E, C i beta
karoten, aż 13% ludzi uciekło ze szponów raka. Jeśli chodzi
o typ raka, który powodował największą śmiertelność w tej
prowincji, czyli rak żołądka, poprawa była jeszcze większa,
bo aż 21 %. 21 % z tych którzy mieli umrzeć - żyło. Są to
bardzo dobre wyniki, biorąc pod uwagę, że w tej dziedzinie
za dobrą uważa się poprawę o pól procenta. Uważam że każdy
lekarz, powinien wysiać do swojego pacjenta kopię wyników
tych badań..
Dwukrotny laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny Rohn
Spohring twierdzi, że jeśli chcemy zapobiegać powstawaniu
raka oraz go leczyć, musimy przyjmować 10 000 mg witaminy C
dziennie. Noblista ma dzisiaj 94 lata, cieszy się dobrym
zdrowiem i świetną kondycją. Pracuje po 14 godzin dziennie
na uczelni w San Francisco i na swojej farmie. Lekarze,
którzy wyśmiewali się kiedyś z diagnozy noblisty, zmarli 35
lat temu. Komu będziesz wierzyć? Tym, którzy umarli? Wybór
należy do ciebie.
Prawie co druga osoba w wieku powyżej 70 lat choruje dzisiaj
na chorobę Alzheimera. Weterynarze i rolnicy już od 50 lat
dokładnie wiedzieli jak chronić przed tą chorobą zwierzęta.
Wystarczy podać im witaminę E, by przeciwdziałać chorobie. W
sierpniu 1992 roku Uniwersytet w San Diego wydał artykuł, w
którym napisał między innymi, że witamina E obniża zaniki
pamięci. Zadajmy sobie wobec tego pytanie: - Czy mamy leczyć
się u weterynarzy?
Lekarze przyjmujący pacjentów z kamieniami nerkowymi, w
pierwszej kolejności zalecają zaprzestanie spożycia mleka i
jego przetworów. Czyli zmniejszają dostarczaną organizmowi
dawkę wapnia. Lekarze sądzą, że te kamienie nerkowe to
odkładające się wapno pochodzące z jedzenia. Kiedy brakuje w
pożywieniu wapnia i magnezu nasz organizm pobiera wówczas te
składniki z kości, które wtedy rzeszotują się, gdyż jest na
niego duże zapotrzebowanie i odkłada go w nerkach. Już
tysiąc lat temu wiedziano, że aby zapobiec kamicy nerkowej u
zwierząt podaje im się zwiększoną ilość wapnia i magnezu.
Krowy i owce przy kamieniach nerkowych po prostu zdychają. A
my? My zwijamy się z bólu.
Jakieś 5 lat temu postanowiłem zbierać wyniki sekcji zwłok
lekarzy i prawników. Przyjrzyjmy się temu. Przeciętna
długość życia lekarzy jest 57 lat, podczas gdy przeciętnego
Amerykanina wynosi 75,5 roku. Właśnie ta grupa krótko
żyjących ludzi uczy nas, co wolno, a czego nie wolno.
A przecież wystarczy dostarczyć organizmowi odpowiednią
dawkę łatwo przyswajalnego wapnia w tabletkach produkowanych
przez firmę zajmującą się dodatkami żywieniowymi. U zwierząt
nie ma reumatyzmu. Dlaczego? Bo farmer nie ma 35 tysięcy
dolarów, aby zapłacić za operację jednego kolana krowy:
Załóżmy, że rolnik wzywa do chorego zwierzęcia specjalistę,
czy weterynarza. Ten po zbadaniu stwierdza reumatyzm i mówi:
- Jeśli chcesz, to ja ci go zoperuję za 120-140 tysięcy
dolarów. W tym momencie farmer wyciąga broń i strzela do
byka, czy krowy. Ale tak naprawdę to rolnik nie dopuści do
reumatyzmu u swoich zwierząt, dając im po prostu codziennie
do paszy wapń. To go kosztuje parę groszy, których niestety
człowiek żałuje, aby kupić wapń dla siebie. Również wszelkie
bóle kręgosłupa są spowodowane w 90% brakiem wapnia w
organizmie. Lekarze przepisują wtedy środki przeciwbólowe,
które oszukują ból, ale nie leczą przyczyny. Wyobraź sobie
taką sytuację, że dokręciłeś korek wlewu oleju w swoim
samochodzie. W czasie jazdy cały olej został wychlapany, a w
aucie zapaliła się czerwona lampka. Ponieważ światełko w
pewnym sensie zaczyna cię denerwować, więc odcinasz kabelek
doprowadzający prąd tej lampki. Jak daleko w ten sposób
dojedziesz? Czy nie przypomina ci to sytuacji z tabletkami
przeciwbólowymi?
Inną niebezpieczną chorobą, mającą przyczynę w braku wapnia,
jest wysokie ciśnienie. Pierwszą rzeczą, którą zaleci
lekarz, jest wyeliminowanie z pożywienia soli. A co robią
farmerzy hodujący bydło i leśnicy w takich wypadkach?
Zawieszają bryły soli kamiennej przy paśnikach. Gdyby farmer
tego nie zrobił, to nie wypłaciłby się weterynarzowi. Z
badań nad grupą 5 tysięcy nadciśnieniowców, którym na okres
20 lat wyeliminowano z diety sól wynika, że u 99,7% badanych
nie miało to wpływu na zmianę ciśnienia. Ciągła obawa, czy
przedawkujemy soli wywołuje stres, który znacznie bardziej
podwyższa ciśnienie niż mogłaby to uczynić właśnie sól.
Drugiej grupie, 5 tysięcy nadciśnieniowców, podawano przez
okres 6 tygodni zwiększoną dawkę wapnia i w tym okresie u
86% badanych ciśnienie spadło i uregulowało się. Czy
komukolwiek z Was, lekarz przysłał sprostowanie dotyczące
zalecenia w sprawie diety? Czy naprawił swój błąd? Czy
zalecił zażywanie soli?
Następną chorobą, wynikającą z braku wapnia jest insania.
Objawia się ona tym, że człowiek wstaje bardziej zmęczony,
niż gdy kładł się spać. Lekarze tradycyjnie przepisują wtedy
pigułki nasenne, aby zapewnić mocny, głęboki sen. Około 10
tysięcy ludzi umiera rocznie na skutek przedawkowania
środków nasennych. Także nocne skurcze mięśni, to skutek
niedoboru wapnia, problemy kobiet w czasie miesiączki, bóle
w dolnej części kręgosłupa, na które uskarża się 80%
Amerykanów. Jeśli przeanalizujemy choćby te wyżej wymienione
choroby, to widzimy, że do ich leczenia potrzebujemy około
15 specjalistów. Ludzie wydają rocznie od 25 do 250 tysięcy
dolarów na leczenie, zabiegi i operacje, gdy w większości
przypadków można by było to zastąpić stosując odpowiednią
dietę bogatą w witaminy i minerały.
Cukrzyca jest w USA chorobą nr 3 jeśli chodzi o przyczynę
zgonów. Wywołuje ona jeszcze wiele innych schorzeń i
niedomagań, jak ślepota, czy problemy wątrobowe, łącznie z
koniecznością transplantacji całego organu. Cukrzycy
znacznie krócej żyją. W 1957 roku dowiedziono, że chrom i
wanad, występujące jako minerały śladowe, zapobiegają i
leczą cukrzycę. W czerwcu 1959 roku miesięcznik Nationale
Help przedstawił światu te dwa wyżej wymienione minerały.
Według szczegółowych badań Uniwersytetu Medycznego w
Vancouver wynika, że w dużym stopniu mogą one zastąpić
insulinę. Oczywiście cukrzycy, nie mogą całkowicie porzucić
insuliny. Trwa to stopniowo od 4 do 6 miesięcy. Pozytywne
skutki oddziaływania tych minerałów odnotowano u tysięcy
ludzi chorych na cukrzycę.
Zwróćcie uwagę na fakt, że kiedy zapytacie firmę produkującą
karmę dla zwierząt, jakie są w tym jedzeniu suplementy, to
okaże się, że jest tam ponad 40 składników odżywczych,
witamin i minerałów. W jedzeniu przygotowywanym dla szczurów
jest 28 takich składników. Zakładam się z każdym z Was, że
nie znajdziecie dziś formuły, jeśli chodzi o zestawy
spożywcze dla dzieci, która zawierałaby więcej niż 11
ważnych dla organizmu. suplementów. To wręcz kryminał !!!
Chcę wam jeszcze opowiedzieć o bardzo ciekawym zdarzeniu.
Otóż kiedyś, w czasie wykładów w stanie Michigan, poznałem
człowieka, który jest właścicielem przenośnych ubikacji.
Opowiedział, co w nich znajduje wśród rzeczy nie strawionych
przez ludzki żołądek. Zawartość pojemnika przenośnej
toalety, zanim zostanie wypuszczona do kanału przechodzi
przez filtry, na których zatrzymują się rzucane przez dzieci
do muszli kamienie oraz wszelkie nie rozpuszczone sokami
żołądkowymi substancje. Mój rozmówca zaprowadził mnie do
swojego warsztatu i pokazał stertę czegoś, co nazwał
witaminami i minerałami. Zapytałem go skąd on to wie, że to
witaminy. Odpowiedział, że na tym jest przecież napisane np.
multiwitamina (takiej to, a takiej firmy).
Wiele firm produkuje witaminy, które źle rozpuszczają się
zarówno w wodzie, jak i w soku żo lądkowym. Jeśli na
opakowaniu przeczytacie np. tlenek żelaza Ferryn Acide,
czyli po prostu rdza, to nie zawracajcie sobie głowy takimi
suplementami i nie obciążajcie nimi żołądka. To nie jest
przyswajalne. Lepiej będzie wtedy polizać jakiś zardzewiały
płot lub samochód. Właściwą formą żelaza jest Ferrum
Ferrudineus. Podobnym przykładem jest Calcium Lacte, czyli
wapń, który możemy kupić bardzo tanio w każdej aptece.
Jest to źle przyswajalna forma wapnia. Prawidłową formą jest
Calcium Magnesium, czyli wapń z udziałem magnezu, który
wpływa na prawidłową przyswajalność potrzebnego nam
składnika.
Ktoś może uważać, że te składniki możemy zdobywać w sposób
naturalny. Są przynajmniej cztery powody, dla których nie
możemy asymilować wszystkich potrzebnych składników z
pożywienia:
- Musielibyśmy spożywać bardzo duże ilości warzyw i owoców,
produktów zbożowych i białka, przy założeniu, że zawierają
one właściwe ilości suplementów. Kupowane w sklepach
produkty są bardzo ubogie w składniki mineralne, a wręcz
pozbawione ich, na co wpływa wiele czynników, m.in.:
- Transport i przechowywanie. Produkty spożywcze często
pokonują daleką drogę między producentem a twoim stołem.
Podczas tej podróży mogą utracić część zawartych w nich
witamin.
- Mycie i gotowanie. Wiele witamin rozpuszczalnych w wodzie
jest wrażliwych na działanie wysokiej temperatury, kwasów i
związków alkalicznych. Na przykład brokuły mogą utracić 40%
witaminy C podczas pierwszych 10 minut gotowania.
- Przetwarzanie. Ceną, jaką płaci nasz organizm za wygodę
korzystania z przetworzonej żywności jest gorszy stan
odżywienia. Mrożone warzywa często zawierają do 50% mniej
witaminy C niż świeże. Mielone ziarno zbóż może utracić do
90% zawartych witamin. Produkty mogą być skażone
substancjami rakotwórczymi, co w dobie tak dużego
zanieczyszczenia jest wręcz oczywiste. Sklepy ze zdrową
żywnością nie zawsze oferują pełnowartościowe produkty. Nie
raz są one niewiadomego pochodzenia.
Witaminy i minerały to nie antybiotyk, który bierzesz przez
tydzień, gdy jesteś chory, a potem przestajesz. Jeśli chcesz
cieszyć się dobrym zdrowiem i kondycją przyjmujesz je stale.
Suplementację kończysz, gdy kończy się zapotrzebowanie twego
organizmu na tlen.
Jeśli Twoje życie jest dla ciebie ważne, zadbaj o swój
organizm, dostarczając mu potrzebnych składników
produkowanych przez najlepsze, sprawdzone firmy.
Jest ich bardzo dużo, ale niewiele produkuje naturalne,
niesyntetyczne suplementy. Niech cię nie zwiedzie napis na
opakowaniu, czy zapewnienie sprzedawcy, że produkt jest w
100% naturalny, bo w USA, Kanadzie i wielu innych państwach
jest prawo umieszczania takich napisów, jeśli tylko jeden
składnik jest naturalny. Zdarza się również tak, że główne
składniki takiego suplementu są naturalne w 100%, ale aby je
połączyć w tabletkę używa się chemicznego lepiszcza, które w
dużym lub zupełnym stopniu dyskwalifikuje dany produkt jako
naturalny. Podobnie ma się sprawa z barwnikami chemicznymi,
dodatkami zapachowymi lub kolorystycznymi. Warto zwrócić na
to uwagę przed zakupem, i zażywaniem suplementu. Należy też
sprawdzić też, czy dana firma posiada własne plantacje,
gdzie one się znajdują oraz w jaki sposób są prowadzone
uprawy. Firmy, które swoje suplementy produkują z roślin,
warzyw i owoców pochodzących z obcych plantacji, nie mają
kontroli nad procesem produkcji. Należy poznać historię
rozwoju danej firmy i tradycje, jej zaplecze badawcze,
system kontroli jakości i wielkość produkcji oraz rynek
odbiorców.
Często się słyszy, że zdrowie w naszym życiu jest
najważniejsze, ale tak naprawdę niewiele dla niego robimy.
Efekty nieprawidłowego odżywiania się, czyli braku
odpowiednich witamin i minerałów, dadzą się na pewno odczuć
z opóźnieniem kilku lat. Dzisiaj możesz się przed tym
ustrzec. Dobre suplementy, witaminy i minerały to najlepsze
i najtańsze ubezpieczenie. Dlatego jeszcze dziś powinieneś
zacząć zażywać je sam, polecić swojej rodzinie i znajomym.
Szczególnie, właśnie dzisiaj przy dużym zanieczyszczeniu
środowiska i niewłaściwym odżywianiu się. Chciałbym Warn na
zakończenie powiedzieć bardzo ważną rzecz:
Jeżeli Twój lekarz uważa, że dodatkowe zażywanie
suplementów nie jest ci potrzebne, lub że znajdziesz je w
codziennym pokarmie, szybko zmień lekarza.
Im szybciej tego dokonasz - tym większą masz szansę cieszyć
się długim życiem, w zdrowiu i dobrej kondycji.
Czego życzę Ci z całego serca.
dr Joel Wolles
|